@TOrynski@mastodon.scot @blejamichal@mastodon.social @olgamatna@kolektiva.social
Ale to dotyczy wielu krajów.
UWAGA temat EXPLOSIV...
Bandera i jego ludzie dokonali okropnych czynów. Niemniej oni każdego dnia nie mówią Wołyń. [oczywiście to wymaga wyjaśnienia i bylo bestialstwem] ale trzeba na to spojrzeć inaczej. Oni marzyli o własny kraju, jak każdy, chcieli mieć pewność, że nie będzie już niejasności.
Dziś wolą o tym mówić, no taaak, rzeczywiście, coś tam było, ale to mały procent itd.
U nas to jest PUNKT zapalny - niektórzy przez pryzmat Wołynia patrza na każdego Ukraińca [ o to zresztą chodziło ruskim - z małej]
Powstanie Warszawskie:
Ocena strategiczno-techniczna: no zryw z motyką na słońce.
Ocena prawicy: dowód męstwa, męczeństwa i niezłomności i umiłowania wolności
Opis polityczny - nieskoordynowana akcja, nie połączona z żadnym dalszym dziąłaniem, zrobiona w odcięciu informacyjnym wsparciem.
Opis romantyczny jednego z uczstników: no miałem 15 lat i wiedziałem że musimy walczyć, bo nas pozabijają, zmęczenie okupacją było tak ogromne, a my razem z pieśnią na ustach, kanałami...
Obserwatorzy z tego samego czasu: POWSTAŃCY! wypi-ertafać z mojego domu. Jak Niemcy zobaczą, to wyrżną naszą rodzinę!!! WON!
I teraz kto ma rację?
[Każdy ma rację? Możemy opisać przebieg zdarzeń bez komentarza, w trybie robotic voice... ale dyskusjom potem może nie być końca]
I teraz jeśli Państwo ma doktrynę i duży odchył od demokracji i wolności śłowa, no to historia może być potworkiem. A dotyczy to najczęściej Dyktatur.
A i w demokracjach pewne rzyczy się przmilcza... pudruje.