Errata
🇪🇺🇵🇱
Repeated reboots of the system failed to solve problem. #fedi22 #photography #music #programming #science #linux
@RedAsh44@101010.pl Również nie chce mi się szukać okładek, ale wśród hipotetycznie znalezionych na pewno byłby Freddie Mercury.
Chwila mi zeszła na próbie instalacji innej niż bieżąca wersji Windows na zapasowym dysku - bo na końcu, kiedy już chciałoby się zainstalować pierwszy dysk z powrotem, system po operacji nie potrafił się zorientować, z którego dysku właściwie ma startować, a narzędzie naprawy nie potrafiło samo wywołać polecenia fixboot - które pomogło - i potem uruchomić startu Windows z właściwego dysku, na co każdy umiejący czytać człowiek (w końcu) przecież wpadnie. Czyli niegroźna jest ta sztuczna inteligencja ;)
Dziś w "rozdawnictwie" program do backupu, który lubię. Tylko instalatora w tej darmowej wersji bardzo nie lubię, on nie umie chyba zainstalować programu po ludzku...
https://www.giveawayoftheday.com/exiland-backup/
Próbowałem pomóc przy niedziałającym telewizorze, ale objawy (dioda standby się nie świeciła nawet) sugerowały spalony zasilacz. Popróbowałem jeszcze dociśnięcia wtyczek i wypowiedziałem magiczne słowa "przykro mi", kiedy... zadziałało :)
Webowy interfejs poczty, której używam, wiecznie doprowadzał mnie do szału i jest wzorowym przykładem tego, jak dobitnie zaprezentować, że bez blokady reklam to tego współczesnego internetu nie da się używać. I że w trosce o zdrowie psychiczne nawet nie należy tego próbować. No cóż, po długim dostrajaniu reguł wyszło mi coś, co zwykle działa i przynajmniej większości reklam na stronie pozwala nie widzieć. Bez tego - treść jest obfajdana migającymi i kłującymi w oczy bannerami ze wszystkich czterech stron. A po zastosowaniu blokad - od dzisiaj oglądam taki obrazek jak poniżej. Bo twórca strony nie chce, żebym coś z moich wiadomości na tejże stronie był jeszcze w stanie zobaczyć. Ech... Niedokładnie cytując "Wiedźmina": "Chyba żeś obindasił".
W pewnym rozdawnictwie shareware dostałem program i cieszyłem się nim, bo nie musiałem kupować drugiej licencji (jedną mam). Tylko że instalator wersji rozdawanej jest jakiś dziwny, bo licencjonowana wersja instaluje się i działa jak należy, zaś ta z rozdawnictwa - wyłącznie w głównym katalogu na c: i koniec; jak się zmieni katalog, program nie dostanie potrzebnych praw zapisu do paru katalogów. No już trudno, darowanemu koniowi... Ale zaraz niecałe trzy tygodnie później okazało się, że program jest bardziej niż dziwny i dodatkowo po prostu się zbiodegradował. Przestał się uruchamiać, nie wyświetla jakiegokolwiek komunikatu. Normalnie to jest jakieś oprogramowanie z krótkim terminem przydatności do spożycia...
Sztuczna inteligencja (od M$) konwertująca mowę do tekstu dostała wypowiedź zawierającą słówko "dupa" i w wyniku grzecznie je oddała czterema gwiazdkami - ależ kultura! Nie spodziewałem się... :)