@sysek@social.szklankaolowiu.pl
Bo jak mawiał Mitrowski, ludzie to bodajże jedyny rozumny gatunek na tej planecie zdolny do zupełnie bezinteresownego skurwysyństwa ...
A poważnie, to nie mnie pytaj - bywam konfrontacyjny, wręcz agresywny, nieuprzejmy, bezmyślny, chamski i obojętny i mógłbym ci powiedzieć, że to moja socjalizacja, że to rzeczywistość narzucona takim mnie czyni. Ale prawda jest taka, że tego nie wiem - wybieram wierzyć że nie są to moje cechy przyrodzone, tak jak wybieram ich odrzucenie. Tak jak chcę przypominać sobie na co dzień, że to nie jest dobre, ani dla mnie, ani dla mojego otoczenia, i że mogę być inny, że rzeczywistość może być inna, bo każda zmiana zaczyna się od JA.
Co ci mam powiedzieć, że kolektywnie zapomnieliśmy o tym, że człowieczeństwo jest przyrodzone ludziom nie tylko nam [ w sensie JA ] i że po drugiej stronie interakcji też jest człowiek - bo taki np. burkliwy sprzedawca to nie jest funkcją tylko człowiekiem pełniącym funkcję - może boli go głowa, może żonę ma w szpitalu, może nadepnął rano na klocek lego przy kociej kuwecie? Może jesteśmy chujowi, bo przestaliśmy widzieć drzewa, a widzimy tylko las - i to nawet nie ten ze scenariusza, tylko nasze o nim wyobrażenie.
Może zadajemy sobie niewłaściwe pytania jak po co coś robić, zamiast czemu tego nie zrobić?
Nie wiem ... może to, a może coś innego - nie potrafię ci udzielić odpowiedzi na takie pytanie, jakbym nie heheszkował.
Tylko ta jedna pewność, pełna matki głupców, pozostaje - że nie musi tak być.