#bara

36 posts · Last used Aug 28

Płakała w nocy, ale nie jej płacz go zbudził. Nie był płaczem dla niego, chociaż mógł być o nim. To był wiatr, dygot szyby, obce sprawom ludzi. I półprzytomny wstyd: że ona tak się trudzi, to, co tłumione, czyniąc podwójnie tłumionym przez to, że w nocy płacze. Nie jej płacz go zbudził: ile więc było wcześniej nocy, gdy nie zwrócił uwagi – gdy skrzyp drewna, trzepiąca o komin gałąź, wiatr, dygot szyby związek z prawdą ludzi negowały staranniej: ich szmer gasł, nim wrzucił do skrzynki bezsenności rzeczowy anonim: „Płakała w nocy, chociaż nie jej płacz cię zbudził”? Na wyciągnięcie ręki – ci dotkliwie drudzy, niedotykalnie drodzy ze swoim „Śpij, pomiń snem tę wilgoć poduszki, nocne prawo ludzi”. I nie wyciągnął ręki. Zakłóciłby, zbrudził toporniejszą tkliwością jej tkliwość: „Zapomnij. Płakałam w nocy, ale nie mój płacz cię zbudził. To był wiatr, dygot szyby, obce sprawom ludzi Barańczak #dzieńzwierszem#Barańczak
2
0
1
0