the_czlowiek szachowo♟️
(tfu!) amator @the_czlowiek@pol.social stara się popularyzować szachy w polskim Fediwersum
W wieku 88 lat zmarł 10. mistrz świata, uczestnik szachowego meczu stulecia (1972) i nieoficjalnego rewanżu (1992) z Robertem Jamesem Fischerem, arcymistrz Boris Spasski.
"Problem" ze Spasskim był taki, że przed nim byli mistrzowie o bardzo wyrazistym stylu gry: ofensywny Tal i defensywny Petrosian. Spasski był graczem uniwersalnym i na jego nieszczęście trafił na przeciwnika, który był jeszcze bardziej uniwersalny (na szachownicy, bo poza nią to przeszkadzało mu prawie wszystko), czyli Fischer. A po Fischerze pojawiło się dwóch najwybitniejszych radzieckich szachistów: Karpow, a po nim Kasparow.
Innymi słowy, Spasski został otoczony przez najbardziej wyrazistych graczy drugiej połowy XX wieku i na ich tle faktycznie bardzo ciężko się wyróżnić. Dodatkowo fakt, że odebrał ZSSR mistrzostwo świata po ponad 20 latach pewnie sprawił, że radzieckie media zadbały o to, by o Spasskim się zbyt dużo nie mówiło. Zresztą w 1983 zmienił federację na Francję i dopiero pod koniec życia powrócił do reprezentowania Rosji (choć był wtedy już na sportowej emeryturze)
@mason@f-t.net.pl @szachy@a.gup.pe
Panie Ferdku, afera jest! Siła przyjaźni jednak nie wystarczy?
Jak wiecie z postów pisanych jeszcze na koncie @the_czlowiek@pol.social, mistrzami świata w szachach błyskawicznych zostali Magnus Carlsen oraz Jan Niepomniaszczij. Wczoraj wyciekło nagranie, na którym prawie że wprost Norweg proponuje Rosjaninowi, że mogą grać ustawione remisy, dopóki FIDE nie przyzna im racji.
Do akcji wkroczył CEO FIDE, Emil Sutowski (który ostatnio stara się prężenie działać, żeby to on, a nie prezydent FIDE Arkady Dworkowicz, był najważniejszą osobą w organizacji). Ogłosił, że zostanie wniesiona sprawa dotycząca ustawienia wyników – innymi słowy tytuł mistrza świata może zostać zawodnikom odebrany.
Co na to Magnus? Napisał na Xitterze, że to był tylko taki żarcik XD I na pewno żadnych ustawionych wyników by nie było. No nie jest to najszczęśliwsza linia obrony.
Jak ta sprawa się zakończy? Pewnie jak zawsze, obie strony pokrzyczą na siebie nawzajem, a i tak po pół roku podpiszą jakąś ugodę.
Carlsen ma zresztą ciekawsze rzeczy na głowie, bo dziś zostało potwierdzone, że będzie się żenić. Dobrze dla niego.
Nawet się nie zdążyłem zarejestrować, a już dostaję lisa na dzień dobry 🦊