Bug w bród przebyłem sierpnia piętnastego...
Tak mógłby się zaczynać poemat poświęcony na przykład umieraniu rzek.
Ale dziś nie o tym. Dziś o wycieczce na podlasko - mazowieckie pogranicze.
Korzystając z pięknej pogody wybraliśmy się na piknik. Zwiedziliśmy skansen i Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu - obiekt wspaniały i dobrze znany. Tym razem najbardziej pochłonął nas zielnik księdza Kluka. Do tego stopnia, że nabyliśmy niezbyt pięknie wydaną książkę "Rośliny lecznicze" stanowiącą przegląd prac naukowych Kluka.
Potem pojechaliśmy nad Bug - do nie znanej nam wcześniej wsi Kruzy, gdzie, jak się okazało, trwały przygotowania do Pikniku Sąsiedzkiego. Niedawno powstały most w miejscowości Granne ustanowił nowe połączenie podlaskiego i mazowieckiego. Mieszkańcy wsi z obu stron rzeki spotykają się po raz kolejny (który? nie wiemy) na pikniku. Jedzą, piją, słuchają muzyki i tańczą do późnej nocy.
My trochę poczilowaliśmy nad Bugiem, trochę pointegrowaliśmy się z miejscowymi, przejechaliśmy się obejrzeć nowy most (jest wspaniały, polecamy rowerzystom; z wiat przy ścieżce rowerowej jest świetny widok na rzekę, a przy moście widzieliśmy namioty więc zapewne można się tam rozbić i spędzić noc).
W planach mieliśmy jeszcze odwiedzenie Ziołowego Zakątka w Korycinach, ale czasu nie stało. I tak wróciliśmy do domu o 21:00. Będzie pretekst do kolejnego pikniku.